piątek, 18 marca 2016

Kaszotto! Pęczoto! Samo zdrowie!

Cześć Robale.
Łapka w górę kto kaszę lubi!
Widzę....las rąk!
Wiadomo! Tego bloga czytają same mądre robale!

Lubimy kasze! Wszystkie.
Jaglane, jęczmienne, gryczane, orkiszowe, kukurydziane.


Obniża ciśnienie. O tak!
Zapobiega anemii. Lubimy!
Wpływa świetnie na mięśnie! Popatrzcie na mnie!
;)

No i ogromne źródło białka.

No a ...skoro kasza...mięsko samo się prosi ( dosłownie) o uwagę.




Schab pieczony w sosie śmietanowym z kasza gryczaną i sałatką


Potrzebujemy:


  • kotlety schabowe - 4 szt
  • cebula biała
  • śmietana 36 %
  • sól, pieprz, papryka, płatki chilli
  • musztarda francuska - 3 łyż.

  • kasza gryczana - 2 woreczki
  • suszone pomidory - kilka sztuk
  • feta- pół op.
  • oliwki- garść
  • pomidory koktajlowe - kilka sztuk
  • cebula biała
  • czosnek
  • sól, pieprz

* podawaj z sałatą, polecam



Przygotowanie:

 Kasza leci do wrzątku . Osolonego.
Mierzymy jej czas. Niech ma 20 min.

 Schabowe mięsko obsmażamy na oliwie. Przyprawiamy solą i pieprzem.
Tutaj będziemy bardziej oszczędni- po 3 min z każdej strony.
Układamy na blaszce. Przyprawimy. Posypujemy posieką cebulką. Polewamy śmietanką wymieszana z musztardą.
Grzejemy w piekarniku około 20 min.Pod folią.
Po tym czasie dopiekamy bez folii tak 10 min.



 Ugotowana kasza trafia do półmiska . Na patelni podsmażamy pomidory suszone w oliwie, pomidorki koktajlowe, cebulę, czosnek.
Na koniec oliwki i kaszę.

 Zrobione już super- super przekładamy na talerz. Posypujemy fetą, jakimiś ulubionymi ziołami 
Jemy z sałatą.














Tradycyjny, podkręcony polski obiadowy mielony!

  Hejka Robale, żyję! Mam się na prawdę świetnie.
Jak to mówią...nie samą pracą człowiek żyje.
Nadszedł czas na wpis.

Jem częściej niż bloga aktualizuję- tak dla jasności.
No ale tyle zajęć...i wiosna coraz bliżej.
   Powietrze pachnie mi...malinową mambą...zawsze tak mam o tej porze roku. Takie magiczne dla mnie troszkę;)


   No ale nie o malinach będzie wpis.
 Ciach! Wracamy na ziemię!
   Polska kuchnia, często nie doceniana...A szkoda.

Jestem dumna z kaczek, kasz, dziczyzny...niedzielnego rosołku z pietruszką...a nawet...mielonego!

  Nie była bym sobą , gdybym go nie podkręciła.
Dziś wersja kolorowa jak jarmarki Marylki Rodowicz.
Do dzieła!



Kotlety mielone zapiekane z mozzarellą , łódeczkami ziemniaczanymi, sosem grzybowym


Potrzebujemy:


  • mięso mielone - pół kg wieprzowo/wołowe
  • cebula- jedna
  • bułka namoczona w mleku
  • jajko
  • sól, pieprz, natka pietruszki, czosnek, papryka słodka, łyżka musztardy

  • mozzarella
  • pomidor

  • ziemniaki - kg
  • oliwa, sól, pieprz, papryka, tymianek
  • feta
  • koperek

  • jogurt naturalny
  • papryka, oliwa, sól

  • grzyby - 250 gr
  • śmietanka 30%
  • cebula mała
  • czosnek
  • sól, pieprz


Przygotowanie:

   Zacznijmy od mięska. Bułkę wymoczoną w mleku rozdrobnijmy, dodajmy startą na tarce cebulę, wyciśnięty przez praskę czosnek. Dodajmy mięso, przyprawy, jako. 
Usmażmy kotlety.


Idą do kąta!
Czas na resztę.

   Ziemniaczki obieramy, kroimy na ćwiartki. Gotujemy na pół twardo. Odsączamy z wody. Wysypujemy na blaszkę. Przyprawiamy ziołami etc. Polewamy oliwą.

Piekarnik czeka! 210 st.

   Grzyby smażymy na maśle/ oliwie. Dodajemy cebulę, czosnek.Wlewamy śmietankę. Dusimy. Przyprawiamy.

   Kotlety układamy na blaszce. Na to pomidor. Później ser. 
Razem ( żeby smutno nie było ;) )
Pieczemy łódeczki z kotlecikami.
Jak już będą super super. Na moje oko. A kawał z niego ,oka' ;)
Tak 15 min.
Posypujemy fetą, posiekanym koperkiem

Jogurt mieszamy z oliwą, papryka słodką, solą.

* dodatki dowolnie

sałata, marchewka, sól ;)



Voila!
Tradycyjny polski mielony! ;)






















czwartek, 7 stycznia 2016

Tarta ta , ta pyszna i nadziana po brzegi , że hej!

  Dziś wyszło wspaniale.
Nowy Rok zaczął się cudownie. Bardzo, bardzo miło. Oj bardzo....
W pracy też super. Asia ma energii milion. Jeszcze więcej niż zawsze. Wydawać by się mogło, że to niemożliwe. A jednak!
  Skakać, biegać, latać, śpiewać...wróć!
Gotować też.
Dziś więc na kolację coś dobrego.
Aj! Wiem, że nie należy się chwalić...ale kurczę wiem, że tak jest! ;]

  Tarty można robić na różne sposoby. Począwszy od rodzaju ciasta, które jest podstawą...po wypełnienie jej.
Oczywiście wybieram te na słono. No wiadomo...trzeba utrzymać Wieliczkę jakoś ;)
No i dziś wybrałam ciasto francuskie. Można robić je samemu. Ja dziś postawiłam na szybkość.
Mam nadzieję, że mi to wybaczycie.

  Kochani nic trudnego w tym daniu. Każdy sobie poradzi. KAŻDY.
Zajmuje to mniej niż godzinę.

  Tarta smakuje równie dobrze na zimno. No i koniecznie z jakąś sałatą.
Rety , rety!

Do dzieła.




Tarta ze szpinakiem, beszamelem i łososiem 


Potrzebujemy:



  • ciasto francuskie- opakowanie
  • szpinak mrożony lub świeży- ok. 400 gr
  • łosoś surowy- ok. 350 gr
  • pomidorki koktajlowe- garść
  • mozzarella
  • mleko- około 150 mililitrów
  • cytryna- kilka plasterków
  • pieprz, sól, płatki chilli
Beszamel
  • masło- 5 łyżek
  • mąka- 5 łyżek
  • mleko- 500 mililitrów
  • gałka muszkatołowa
  • tymianek
  • pieprz
Sałatka
  • mieszanka sałat
  • pomidorki koktajlowe
  • żurawina
  • słonecznik łuskany
  • oliwa

Przygotowanie:

  Zacznijmy od ciasta.Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C
Formę do tarty smarujemy masełkiem i elegancko rozkładamy ciasto. Nakłuwamy widelcem. wstawiamy na 10 min. Opcja pieczenia; góra-dół.

   Robimy beszamel. Masełko rozpuszczamy i wsypujemy mąkę. Bardzo energicznie mieszamy, ażeby nie było grudek, bo będzie Szisza zła! A jej złość nikomu nie potrzebna przecież! ;) Więc zróbcie to dokładnie;]
   Kiedy masełko połączy się z mąką do towarzystwa wlewamy mleko. Pomalutku , ciągle mieszając. Na małym ogniu. Na koniec pieprz, gałeczka;) i odrobina soli.

   Czas na łososia. Na patelnię wlewamy mleko. Dodajemy przyprawy. Wkładamy cytrynę i łososia. Dusimy około 5-8 min.
* Ha! Sztuczka z mlekiem sprawi, że łosiek nie będzie suchy w tarcie, zresztą sami zobaczycie. 
Z patelni lub piekarnika był by wysuszony.
A wiadomo, że  jeśli suchary - to tylko w żartach.

   Szpinak rozmrażamy bądź blanszujemy chwilę w wodzie.


Podpieczony spód tarty wykładamy łośkiem osączonym z mleka. Na to wykładamy część beszamelu i szpinaku. Powtarzamy czynność. Na wierzch układamy pomidorki i porwaną mozzarelkę.

Wstawiamy do piekarnika na 20 min. Tak mniej więcej- obserwujcie. Beszamel ma się podpiec.


Sałatę łączymy z dodatkami polewamy oliwą.


Jedzcie Kochani i piszczcie z rozkoszy ;]

Smacznego !





























niedziela, 27 grudnia 2015

O-rzeszek! czyli Asia pracownik miesiąca! ;]

 I znowu ciastko.
Cóż zrobię, że lubię robić coś dla innych.
Ludziki z pracy lubią jak coś upiekę.Więc w wolnej chwili robię to.
 Ciasteczko orzechowe zniknęło w chwil kilka.
Wszyscy wiemy , że orzechy  warto jeść. A dlaczemu? A to dlatemu, że mają dużo dużo kwasów wielonienasyconych, które pomagają obniżyć zły cholesterol.
Dobrze wpływają na pracę mózgu. 
Kurczę czasem myślę, że warto było by je niektórym ludziom na martwicę mózgu przepisać...
No ale nie jestem jeszcze ministrem zdrowia.
Czcze życzenia panny Joanny. Póki co.

 No ale, moje robaczki, pamiętajcie , że orzechy są kaloryczne. Więc tak z umiarem je chrupać proszę!




Orzechowiec i już.

Potrzebujemy:


  • 5 jajek
  • szklanka cukru
  • szklanka orzechów włoskich zmielonych
  • 100 gr masła
  • 200 gr mąki
  • cynamon,proszek do pieczenia ( 2 łyż. )
  • serek philadelfia
  • miód

Przygotowanie:

  Białka ubijamy ze szczypta soli.Wsypujemy cukier.
Dodajemy żółtka. Dodajemy roztopione masło. Następnie cynamon, mąkę i orzechy, proszek do pieczenia.
 Tortownicę smarujemy masełkiem. Piekarnik rozgrzewamy do 190 st. C
Wstawiamy ciasto na 35- 40 min.

 Serek ucieramy z miodem. 
Schłodzone ciasto smarujemy kremem. Ozdabiamy lub nie. Jak kto lubi cząstkami orzechów.


Tadam!







Rybka popłynęła...Szczepan się zgubił.

   Ojejka. Wiem, dawno nic nie było.
Już chyba sama sobie nie wytłumaczę tego. Cały czas coś.
A to to. A to tamto. człowiek nie ma czasu na blogowanie.
No i przyszły święta.
Święta maja tę moc.
Każdy widzi ją, czuję ją inaczej.

Moja moc to przyjaciele. 

   Zawsze, tzn. od dawna już ;) dzień ten spędzam z moimi ludzikami od serduszka.
Miło jest , wesoło , że hej.
Świat podbity razy milion;]

   Ale żeby mieć moc zdobywania wszechświata trzeba coś jeść. 
Padło na rybkę. No rzec jasna. Rybka nie była samotna. Ale śmieszka z niej straszna ;)



Sandacz w sosie porowo -serowym z ziemniaczkami opiekanymi i słodkim groszkiem


* porcja x 2


Potrzebujemy:

  • sandacz - dwa filety
  • por
  • ser gorgonzola lub lazur niebieski
  • śmietanka 36%
  • ziemniaki - 3, 4 szt.
  • groszek cukrowy - garść ;)
  • pomidorki koktajlowe
  • oliwa, masło, czosnek, szczypiorek
  • pieprz, sól, tymianek, mąka
  • cytryna !


Przygotowanie:

   Ziemniaki podgotowujemy , ok. 15-20 min.
W tym czasie marynujemy rybkę. Solimy, dodajemy zioła. Obtaczamy w mące. Smażymy na oliwie. Odkładamy na bok.
Na patelni roztapiamy masło z oliwą. Wrzucamy pokrojonego w plasterki pora.    Dusimy chwilkę. Dodajemy czosnek. Pieprz. Zioła. Wlewamy śmietankę. Dodajemy ser . Czekamy aż się roztopi. Wszystko ma się pięknie połączyć. Na koniec dodajemy podsmażone filety sandacza.
Ziemniaki osączamy z wody.Podsmażamy na masełku.
Groszek blanszujemy w wodzie z odrobiną soli i cukru.

Podajemy z pomidorkami.
I koniecznie z cytrynką! 
Tadam!











niedziela, 15 listopada 2015

Świnka w pestkach z parmezanem. A Ty co jesz dziś na obiad?

   Wegetarianką nie będę! Nigdy.

Lubię zjeść mięsko. Bardzo. W końcu siła musi być!

A, że lubię powymyślać.
Padło na wieprzowinę, schab. Panierowany , pieczony z pestkach, parmezanie. Jako dodatek ziemniaki pieczone i oczywiście sałata.



Schab w pestkach , parmezanowe ziemniaczki i sałata


Potrzebujemy:


  • schab- ile ludzi tyle kawałków mięsa
  • cytryna, skórka cytrynowa- 2 szt.
  • oliwa
  • czosnek
  • płatki chilli
  • tymianek
  • pieprz
  • ziemniaki - pół kg
  • parmezan
  • bułka tarta
  • pomidory- dwie szt.
  • awokado
  • cebula czerwona
  • pestki słonecznika
  • mieszanka sałat
  • dressing- podawałam przepis kiedyś ;)


Przygotowanie:

  Oliwę, sok z połowy cytryny, otarta skórkę, tymianek, sól i pieprz mieszamy. Wkładamy do tego schab. marynujemy.
Ziemniaki obieramy gotujemy 15 minut.


  Pestki słonecznika, bułkę tartą i parmezan mieszamy. Panierujemy w tym mięsko i układamy na blaszce. 

   Wkładamy do rozgrzanego piekarnika na 15-20 min. Termoobieg oczywiście.
Ziemniaki kroimy w ćwiartki . Przyprawiamy oliwą, ziołami, parmezanem. 
Patelnie rozgrzewamy , wrzucamy masło i oliwę.
Smażymy.

Wydrążamy miąższ z awokado, kroimy bardzo drobno cebulkę, czosnek i pomidory. Rozgniatamy awokado z oliwą, cytryną i resztą warzyw, mieszamy dokładnie.

Podajemy z kotletem i sałatą.

Voila!