Już chyba sama sobie nie wytłumaczę tego. Cały czas coś.
A to to. A to tamto. człowiek nie ma czasu na blogowanie.
No i przyszły święta.
Święta maja tę moc.
Każdy widzi ją, czuję ją inaczej.
Moja moc to przyjaciele.
Zawsze, tzn. od dawna już ;) dzień ten spędzam z moimi ludzikami od serduszka.
Miło jest , wesoło , że hej.
Świat podbity razy milion;]
Ale żeby mieć moc zdobywania wszechświata trzeba coś jeść.
Padło na rybkę. No rzec jasna. Rybka nie była samotna. Ale śmieszka z niej straszna ;)
Sandacz w sosie porowo -serowym z ziemniaczkami opiekanymi i słodkim groszkiem
* porcja x 2
Potrzebujemy:
- sandacz - dwa filety
- por
- ser gorgonzola lub lazur niebieski
- śmietanka 36%
- ziemniaki - 3, 4 szt.
- groszek cukrowy - garść ;)
- pomidorki koktajlowe
- oliwa, masło, czosnek, szczypiorek
- pieprz, sól, tymianek, mąka
- cytryna !
Przygotowanie:
Ziemniaki podgotowujemy , ok. 15-20 min.
W tym czasie marynujemy rybkę. Solimy, dodajemy zioła. Obtaczamy w mące. Smażymy na oliwie. Odkładamy na bok.
Na patelni roztapiamy masło z oliwą. Wrzucamy pokrojonego w plasterki pora. Dusimy chwilkę. Dodajemy czosnek. Pieprz. Zioła. Wlewamy śmietankę. Dodajemy ser . Czekamy aż się roztopi. Wszystko ma się pięknie połączyć. Na koniec dodajemy podsmażone filety sandacza.
Ziemniaki osączamy z wody.Podsmażamy na masełku.
Groszek blanszujemy w wodzie z odrobiną soli i cukru.
Podajemy z pomidorkami.
I koniecznie z cytrynką!
Tadam!






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz