wtorek, 13 października 2015

Król kalafior na niedzielę !

  Kolejny dzień z dynią. 
Jako, że niedziela, trzeba było coś zjeść konkretnego, coś bardziej. 
Nazwisko też zobowiązuje ;)
Niedzielny obiad w wersji vege.

  Padło na połączenie kalafiora z dynią. Wyszło przewspaniale! Troszkę się obawiałam zrobienia burgerów warzywnych ale dałam radę!
Nie użyłam jajek ani mąki.
Taka dumna jestem z siebie (aj!)

  Kalafior wydaje mi się zapomnianym troszkę i niedocenianym warzywem. Kurczę! Jak to?
  Chyba każdy z nas pamięta smak z dzieciństwa kalafiora z masełkiem. < mniamm!>

  Kalafior to przecież kopalnia znakomitości dla organizmu.
Zawiera przede wszystkim sulforafan- związek zwalczający raka, wzmacnia nerki, posiada sporo błonnika- więc lepiej trawimy,no i dużo witaminy B.

  Nawołuję więc- nie bądź burak ! Jedz kalafior!
 ;)

Burgery podałam z ziemniakami opiekanymi dipem z pieczonej dyni i sałatką.



Wegetariańskie kotlety z sałatą z rukoli z pieczoną dynią i ziemniaki opiekane z ziołami



Potrzebujemy:


Burgery:


  • kalafior
  • dynia- pół kilograma
  • sezam- pół szklanki
  • bułka tarta - 50 gram
  • ugotowana kasza jaglana( niekoniecznie) pół szklanki
  • czosnek - ząbek 
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa, skórka z cytryny otarta
  • świeży imbir- około 2 cm
  • natka pietruszki

Sałatka:

  • rukola
  • pieczona dynia
  • migdały
  • feta
  • posiekane pomidorki
  • sos vinegret

Dip dyniowy:

  • dynia pieczona
  • oliwa z oliwek- około 100 mililitrów
  • płatki chilli- tak z umiarem ;)
Ziemniaki pieczone:

  • ziemniaki- tyle ile zjecie;)
  • oliwa
  • zioła

Przygotowanie:

   Kalafior, dynię gotujemy do miękkości w osolonej wodzie. Studzimy. Przeciskamy przez praskę.
Dodajemy bułkę tartą, sezam, przyprawy, posiekaną natkę.

   Formujemy burgery, panierujemy w sezamie lub nie. ;) Smażymy na maśle klarowanym.


   Ziemniaki obgotowujemy, wykładamy na blaszkę, skrapiamy oliwą, ziołami i wkładamy na 20 min do piekarnika, czekamy, aż będą złociste.

   Upieczoną dynię ( podawałam już na nią przepis w poprzednim wpisie) blednujemy z oliwą i chilli - mamy dip! 

   Druga część pieczonej dyni wykładamy na rukolę, posypujemy fetą, migdałami i pomidorkami. Na talerzach już polewamy vinegretem.


Voila!


















Zabawa z dynią edycja druga!

  Pierwszy dzień z dynią za mną. Zakończony sukcesem. Uśmiech jak zwykle- od ucha do ucha:)

   Kolejnym pomysłem na jesienne wieczory jest potrawka na sposób bardzo orientalny.

  Lubię takie połączenia- słodki, słony ( wiadomo;))
Przyprawy bardzo rozgrzewające- a na taką pogodę to bardzo potrzebne.
Moją kolacje podałam z kaszą jaglaną- wszyscy znamy jej zdrowotne właściwości. Natomiast jeśli nie kasza- ugotujcie ryż- jaki tylko lubicie, biały, brązowy, jaśminowy.


Curry z łososiem , dynią, żurawiną, ciecierzycą


Potrzebujemy:


  • łosoś- około 60 dag
  • dynia- około 50 dag
  • żurawina- pół szklanki
  • ciecierzyca - puszka
  • papryka czerwona lub żółta
  • cebula
  • czosnek
  • mleko kokosowe około 100 militrów
  • natka pietruszki
  • olej, sól, pieprz, curry, cynamon, papryka ostra, imbir


Przygotowanie:

  Na patelni rozgrzewamy olej, podsmażamy pokrojonego na mniejsze kawałki łososia. Zdejmujemy rybkę z patelni i odkładamy na bok.
Na tej samej patelni smażymy posiekaną w kostkę czosnek i cebulkę, dodajemy dynię- też w kawałkach), paprykę, dodajemy przyprawy.
pamiętajcie , że przyprawy przesmażone smakują o wiele lepiej i są intensywniejsze.
  Kiedy warzywka zmiękną dodajemy odsączoną z zalewy ciecierzycę, żurawinę i podlewamy wodą, około pół szklanki.
Zabieramy łososia z talerzy i przywracamy do łask patelni.
Doprawiamy mlekiem kokosowym.


Danie podałam z ugotowaną na sypko kaszą jaglaną.I oczywiście natką pietruszki! 


Voila!





Koło zatoczyło się ...dynią.

    Tak , tak. Dokładnie tak jak w tytule. W domu pojawiła się dynia. Wielka, ogromna. 
Zanim się do niej dobrałam poszły w ruch tasaki, noże i inne instrumenty kuchenne.
Moja współlokatorka płakała ze śmiechu. 
No ale do rzeczy.

Na pojedynek w tym tygodniu wyzwałam dynię. 
Lubię produkty sezonowe, więc chyba na jesienną pogodę- żadne inne warzywo tak nie pasuje.
Można z niej wyczarować cuda, ale uwaga! w karetę się nie zamienia- i o północy zmuszona jestem wracać nadal taxi. Ech...;)

Dynia to źródło białka i błonnika, ma właściwości przeciwzapalne, jest niskokaloryczna,zawiera też beta karoten ! Opóźnia procesy starzenia.Także no! Jemy dynię ! <3


Pękate magiczne warzywko zapełniło brzuszki kilku osobom.






Krem marchewkowo- dyniowy z migdałami 

Potrzebujemy:


  • dynia- kilogram
  • marchewka- pół kilograma
  • cebula
  • czosnek- dwa ząbki
  • bulion warzywny- litr
  • śmietana 30 %- pół szklanki
  • migdały- garść
  • natka pietruszki
  • sól, pieprz
Przygotowanie:

  Dynię obieramy ze skórki, oczyszczamy z pestek, kroimy na mniejsze kawałki. Marchewkę obieramy, kroimy na kostkę. Cebulę i czosnek siekamy.
  W garnku z grubym dnem rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę, czosnek, po chwili marchewkę i dynię. Przesmażamy chwilę.
Warzywa zalewamy bulionem i gotujemy około pół godziny. Po tym czasie blendujemy zupę , doprawiamy śmietanką, solą, pieprzem.

Podajemy z podprażonymi na patelni migdałami i posiekaną natką.


 Zupka bardzo smakuje z:


Tostami z chleba pełnoziarnistego, z pieczoną dynią, białym serem i szczypiorem.


Potrzebujemy:

  • chleb pełnoziarnisty
  • dynia- około pół kilograma
  • biały ser
  • pomidorki
  • szczypior
  • oliwa, sól, pieprz, gałka muszkatołowa, cynamon

Przygotowanie:

   Dynię kroimy na małe kawałki, marynujemy w oliwie, soli, pieprzu, cynamonie, gałce muszkatołowej.
Zostawiamy na godzinę.

   Po tym czasie wykładamy dynie na blachę, pieczemy około 25 min. w piekarniku nastawionym na 160 st. C

   Z chlebka robimy tosty, skrapiamy oliwą, układamy biały ser, pieczoną dynię, pomidorki i posypujemy szczypiorkiem. Obowiązkowo grubo mielony pieprz!


Voila!