niedziela, 10 maja 2015

Hummus mój ukochany!

    Zauważam ostatnio coraz większe zainteresowanie hummusem wśród ludzi.
I bardzo kurczę dobrze!
Bo zdrowy jest i warto go jeść. Białko, fosfor, żelazo, wit. b to tylko niektóre z dobrych rzeczy, które ma w sobie hummus.
Można go używać jako dodatek do kanapek, do zapiekanek, jako przystawka lub robić cuda na obiad  bądź kolację.

    Moje pierwsze spotkanie z tą pastą było kilka...kilka lat temu. Kiedy pierwszy raz wylądowałam w Londynie u mojej przyjaciółki K.
Smak pamiętam do dziś. Niezwykle kremowy, przepełniony świeżą kolendrą, czosnkiem i tahiną.
Aj! Coś wspaniałego. 

Ciecierzycę można zamieniać na:
- soję
- białą fasolę

Najlepsza jednak oryginalna- ciecierzyca.

Do dzieła!



Najlepszy hummus pod słońcem!


Potrzebujemy:


  • puszka ciecierzycy ( lub ok .20-30 dag wystudzonej, ugotowanej ciecierzycy)
  • tahini- 4 łyżeczki
  • czosnek- 3 ząbki
  • sól, pieprz
  • oliwa z oliwek- 6 łyżek
  • sok z cytryny
  • kolendra lub natka pietruszki
  • papryka mielona
  • zimna woda, lodowata wręcz- bo to cały sekret- około 80-100 ml

*
Jeśli nie dostaniecie w sklepie tahini możecie ją zrobić sami. To proste!
Cztery łyżki ziaren sezamu prażycie na suchej patelni.  Następnie ucieracie blenderem z łyżką oliwy. 
Gotowe ;)

Tylko UWAGA!
Sezam ma się lekko zrumienić- jeśli,poczarnieje' na nic to wszystko bo hummus bedziecie gorzki, dlatego uważajcie! ;p

  Ciecierzycę odsączamy z zalewy, wsypujemy do blendera, dodajemy tahinę, sok z cytryny, sól, oliwę,pieprz, czosnek. Zaczynamy powoli ucierać. kiedy będzie nabierać konsystencje masy wlewamy powoli zimna wodę. To czas kiedy hummusik nabiera pięknego koloru.. takie małe czary mary.

   Przygotowaną pastę przekładam do talerzyka/miseczki/pojemnika. Posypuję dodatkami, czyli. papryka, oliwa, kolendra.

Najlepszy ze świeżym pieczywem lub warzywkami.
Albo serem cheddar <3 albo zresztą ze wszystkim super jest. ;)


Oj będę to (z)jadła!
 ;)

Tadam!











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz