Słoneczko pięknie grzeje, czas spędzamy na dworze, polu...czy jak tam to jeszcze nazywacie :)
Pierwszy posiłek musi być pyszny i dawać energie na resztę dnia.
U mnie dziś królowały croissanty. Chyba wszyscy je lubią. Na słodko, na słono, z dżemem, miodem, twarożkiem, czekolada...lub po prostu same. Cudownie pachną masełkiem, są delikatne i chrupiące.
Przepis, w zasadzie żaden z tego przepis;) jest łatwy i robi się go ekspresowo.
Do dzieła.
Niedzielne croissanty zapiekane z serem, pieczarkami, szpinakiem i mięskiem
Potrzebujemy:
- croissanty- sztuk tyle ile macie ochotę ;)
- ser żółty
- szpinak świeży- garść
- mięsko- czyt. kurczak wędzony lub gotowany, szynka, kiełbaska- co lubicie
- pieczarki smażone
- szczypiorek, pomidorki
- sól, pieprz
Przygotowanie:
Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C. Ma być gotowy na przyjęcie bułeczek ;)
Croissanty przecinamy tak, aby otrzymać , czapeczki' , czyli ścinamy wierzch i wydrążamy bardzo delikatnie miąższ bułeczek, robiąc miejsce na dodatki, które tam umieścimy.
Jak wspomniałam przed chwilka;) wypełniamy dziurki :) ulubionymi składnikami. U mnie było to : ser, listki szpinaku,szynko lub inne mięsko-
uwaga , świetnie też pasuje łosoś lub tuńczyk! Na to znów ser, pieczarki i ser. Na to szczypiorek.
Obficie doprawiam świeżo zmielonym pieprzem. Przykrywamy odciętymi daszkami ;) Układamy na blaszce przykrywamy folia aluminiową i wkładamy do piekarnika na 3 minutki, po czym zdejmujemy folię i następne 3-5 min. Obserwujcie , żeby za bardzo się nie spiekły. Podajemy z pomidorkami lub innymi warzywkami.
Tadam!






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz