Było lato. Upał, żar, skwar z nieba. Bezalkoholowe drineczki. :) Razem z panną A. na balkonie, znużone sierpniowym słonkiem, zgłodniałyśmy.
Tak, to prawda. :)
Potrzeba naszego głodu wysłała mnie do lodówki. I tak zaczeła się historia. Mile zakończona w Sheratonie na ogólnopolskim konkursie kulinarnym.
Było śmiesznie, było miło. Nagrody zgarnietę. Szampan hotelowy wypity. Błogi czas.
Do rzeczy!
Placuszki cukiniowe z sałatą ze świeżego szpinaku z kremowym serkiem, łośkiem i dipem ziołowym. Na bogato.
- cukinia- dwie spore sztuki
- ziemniaki- dwa spore
- cebula biała- jedna europejska :)
- jajko- jedno wielkie! :)
- mąka- dwie, trzy łyżki
- sól/ pieprz/ zioła- tylko te legalne;)
Ścieramy cukinię, ziemniaki i cebulę na dużych oczkach. Dodajemy jajo, mąkę, przyprawy. Mieszamy bardzo dokładnie. Smażymy na oleju. I uwaga! przychytrzymy sprytną cukinię, która uwielbia wchłaniać tłuszcz. Ha! I po co? Jest na to sposób niecny;) Usmażone placuszki odsączamy na ręcznikach papierowych. Olej sio!
- szpinak świeży- pół opakowania
- parmezan- dobra porządna garść
- suszone pomidory- cztery sztuki
- oliwa z pomidorów- trzy, cztery łyżki
- cytryna- sok i skórka z niej
- pieprz i sól
- pomidorki koktajlowe- sztuki kilka
Szpinak dokładnie płuczemy. Oliwę , przyprawy, pokrojone pomidorki suszone i koktajlowe łączymy razem, dodajemy wszelaką cytrynę i skórkę z niej, dokładnie mieszamy. Parmezan ścieramy na delikatne płatki. Posypujemy sałatkę. Skrapiamy dressingiem.
- ser feta
- śmietanka
Ucieramy serek ze śmietanką
- jogurt grecki
- ulubione zioła
- sok z połowy cytryny
- sól/pieprz
Jogurt mieszamy z pozostałymi składnikami. Nie może nie wyjść ! :)
Sposób podania zależy od was. Można na placuszkach, można pod, można obok. Co kto lubi. Nie narzucam niczego. Ja lubię,na'
Tadam!
Tadam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz