niedziela, 2 sierpnia 2015

Komu gofra, komu?

   W każdym mieście są ludzie, miejsca- legendy. Każdy je zna, każdy wie gdzie szukać.
   W Lublinie jedną z owych legend jest pani Irenka, i jej gofry na Wileńskiej.
O mamo! Jak nie lubię słodkości typu naleśniki, ciasta etc. To na gofra zawsze się skuszę.


   A , że mamy lato...a lato to owocki, zimne rzeczy, lody i te sprawy;) to idealnym pomysłem na niedzielne śniadanie okazały się gofry.

   Chrupiące, w środku puchate;) Pachnące wanilią.
Z dodatków , hm. To co lubicie. U mnie hitem jest masło orzechowe i konfitura z porzeczki. Nie za słodko, idealnie.

Inni jedli z czekoladą, bitą śmietaną, owocami, cukrem pudrem.

Do dzieła!



Chrupiące gofry ze wszystkim co lato nam daje!


Potrzebujemy:


  • mąka pszenna- 3 szkl.
  • mleko- 3 szkl.
  • cukier kryształ- 1/2 szkl.
  • olej- 1/3 szkl.
  • cukier waniliowy
  • proszek do pieczenia
  • jajka - 3 szt.
  • sól

   Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę z odrobina soli.
Mleko, olej, żółtka, mąkę, proszek i cukry mieszamy razem do uzyskania gęstej masy. Delikatnie dokładamy ubita pianę. Mieszamy wszystko razem.

   Gofrownicę rozgrzewamy dosyć mocno i kolejno smażymy goferki. Mają być złociutkie.


Smacznego











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz