Jest ciepło, nie ma śniegu <!wr! *&^%#)!> Heheh- tu była cenzura.
Wszystko jest jakby lepsze i milsze.
W tym roku spędzam święta nie w Polsce. Jednakże, będzie rodzinnie .
Ciekawe , kto pierwszy będzie miał dość sucharów panny Joanny ;)
Do rzeczy.
Jest piątek, pomyślałam, że trzeba by było zjeść coś fajnego. U mnie jest to dzień bez mięska.
Pomyślałam więc o soi, która może udać wszystko czego sobie zapragniecie;)
Poprosiłam ją , że udała jagnięcinę;)
Bo przepis przekręciłam z greckiej kuchni- i w oryginale była jagnięcia.
Podałam to wszytko z moim ukochanym kuskusem z pomidorem, oliwkami i ogórkiem.
Zaczynamy!
Kotlety sojowe zapiekane w pomidorowym sosie z kuskusem
Potrzebujemy:
- gotowe kotlety sojowe- 1 opakowanie
- marchewka-2 sztuki
- papryka czerwona
- cebula-2 sztuki
- czosnek- zgadnijcie ile? ;) 2 ząbki ! ;]
- pomidorki koktajlowe
- przecier pomidorowy- 2 porządne łyżki
- bulion warzywny- 3/4 szklanki
- natka pietruszki <3 sól, pieprz, papryka słodka i ostra, cynamon, imbir, oliwa z oliwek, liść laurowy, ziele angielskie
- kuskus- 1/2 szklanki
- oliwa z oliwek
- sól, pieprz
- pomidor, ogórek,oliwki
Zagotowujemy wodę z listkiem i kuleczkami ziela angielskiego, solimy. Odpowiednio.
Każdy ma inną skalę,,odpowiednio solimy " ;))
Gotujemy do miękkości. Odsączamy i zostawiamy do ostygnięcia.
Każdy ma inną skalę,,odpowiednio solimy " ;))
Gotujemy do miękkości. Odsączamy i zostawiamy do ostygnięcia.
Warzywka obieramy, kroimy i wrzucamy na rozgrzana patelnią z oliwą. Smażymy do miękkości, dodajemy sól, pieprz, paprykę słodka i ostra, pół łyżeczki cynamonu i imbiru a na koniec przecier pomidorowy, przesmażamy do połączenia smaków i wlewamy bulion.
Dusimy chwilkę. Wyłączamy.
Kuskus doprawimy jak lubimy i zalewamy wrzątkiem , aby tylko delikatnie przykrył kaszkę. Odstawiamy do napęcznienia. Moja rada- przykryjcie folią aluminiową. Nie straci temperatury tak szybko.
Po około 10 min. możemy ja wymieszać z łyżeczką oliwy, oliwkami i posiekanym pomidorem i ogórkiem.
Dusimy chwilkę. Wyłączamy.
Kuskus doprawimy jak lubimy i zalewamy wrzątkiem , aby tylko delikatnie przykrył kaszkę. Odstawiamy do napęcznienia. Moja rada- przykryjcie folią aluminiową. Nie straci temperatury tak szybko.
Po około 10 min. możemy ja wymieszać z łyżeczką oliwy, oliwkami i posiekanym pomidorem i ogórkiem.
No dobrze, jedziemy dalej z tym k...kuskusem;)
Naczynko żaroodporne smarujemy warstwą powstałego sosu, układamy na to kotlety sojowe. Na to druga warstwa sosu.
I oczywiście pomidorki koktajlowe moje ulubione, tak wiem, wszędzie je wpycham , podobnie jak natkę pietruszki, którą oczywiście też dodajemy! :)
Bo jak każda strong woman :)) potrzebuję dużo żelaza, stąd wszechobecna zielona natka! o!
Wszystko odrobinę solimy, obficie pieprzymy, i szczypta cukru traktujemy! :)
Wrzucamy wszystko do piekarnika wcześniej rozgrzanego na 180 st. C.
Dajemy sojce 20 min na zagrzanie się i podpieczenie, obserwujcie ja, być może Wasza będzie bardziej wymagająca i będzie potrzebowała więcej czasu.
Dajemy sojce 20 min na zagrzanie się i podpieczenie, obserwujcie ja, być może Wasza będzie bardziej wymagająca i będzie potrzebowała więcej czasu.
Podajemy na kuskusie. Z dużą ilością , zielonego żelaza' :)
Tadam!








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz