środa, 17 września 2014

Tabbouleh, falafel i spółka :)

Lubię mięsko. Bardzo.
Natomiast umiem bez niego żyć. Coraz więcej znajomych wokół rezygnuje z niego. Szanuję to bardzo. Nie namawiam aby do niego wrócili. Ich wybór.




 Jako, że często goszczę swoich bliskich u siebie- często gotuję vege potrawy.
Tak też stało się i dziś. Potrawa nie jest fast foodem...ale myślę, że warto czasem poświęcić troszkę więcej niż 20 minut na zrobienie czegoś extra.



Libańska sałatka tabbouleh z kuskusu, falafel, dip koperkowy i fasolka z chilli i dymką.

Tabbouleh:

  • opakowanie kaszki kuskus
  • przegotowana woda-wrzątek
  • pół kostki rosołowej-warzywnej
  • pół zielonej papryki
  • pół czerwonej papryki
  • pół żółtej papryki
  • pomidorki koktajlowe- 4 sztuki
  • pół zielonego ogórka
  • pół cebuli
  • dwa ząbki czosnku
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • sok i skórka z połówki cytryny
  • sól i pieprz
  • garść natki pietruszki i garść mięty ( ja akurat nie dodałam- bo nie lubię )
Falafel:
  • opakowanie czerwonej soczewicy
  • pół cebuli
  • dwa ząbki czosnku
  • curry, pieprz, sól, papryka ostra
  • pół papryczki chilli
  • jajko
  • sezam lub pestki słonecznika

Fasolka z chilli:
  • opakowanie fasolki szparagowej
  • papryczka chilli
  • cebulka dymka
  • dwie łyżki oliwy
  • sól
Dip koperkowy:
  • jogurt grecki
  • dwa-trzy ząbki czosnku
  • pół pęczka koperku
  • sól, pieprz
  • sok i skórka z połowy cytryny

Przygotowanie:

    Soczewicę wsypujemy do miseczki zalewamy zimna wodę i odstawiamy na godzinę. Niech pęcznieje jak zła! ;)
W tym czasie przygotowujemy wszystkie inne dobre rzeczy.
    Kuskus zalewamy wcześniej przygotowanym bulionem (wrzątek i pół kostki warzywnej) Woda powinna być 0,5-1 cm nad powierzchnia kaszki. Przykrywamy folia aluminiową i odstawiamy na 2 minutki. Po tym czasie dodajemy 3 łyżki oliwy i mieszamy, napowietrzając ja widelcem. Następnie po kolei dodajemy pokrojone drobno papryki, chilli, pomidora, ogórka, czosnek, cebulę, natkę pietruszki< miętę> starta skórkę z cytryny a także sok .Ponownie zawijamy folia aluminiową i wstawiamy do lodówki. Niech łącza się smaki! :)
    Dip zaczynamy od przeciśnięcia czosnku przez praskę, można posiekać jeśli ktoś woli. Dodajemy posiekany koperek, sól i pieprz a także sok z cytryny. Do tego dodajemy cały pojemnik jogurtu greckiego. Starannie mieszamy wszystko i wstawiamy do lodówki.
    Wracamy do soczewicy- chyba już spuchła! ;) Płuczemy z wody i wstawiamy ją do zagotowania.
Gotujemy do miękkości. Przecedzamy ( zawsze śmieszy mnie to słowo-cedzić ;)) Dajmy jej troszkę czasu aby wystygła. Kiedy już się ochłodzi dodajemy przyprawy marchewkę utarta na grubych oczkach, cebulkę posiekaną, czosnek, natkę pietruszki( tudzież miętę:) mieszamy razem!
Dodajemy jajko. Powinna powstać jednolita masa. Wstawimy ja na kwadrans do lodówki. Po tym czasie rozgrzewamy oliwę, formujemy małe kotleciki obtaczamy w sezamie zmieszanym z odrobiną bułki tartej.
    UWAGA! Moja mała rada - umoczcie łapki w zimnej wodzie formując kotleciki, będzie je o wiele łatwiej formować.
Po kolei jeden po drugim, niech się smażą na rumiano;) W tym czasie a troszkę to potrwa zagotowujemy wrzątek, solimy go troszkę :)) i wrzucamy fasolkę. Kiedy będzie miękka- hej! ale bez przesady- uważajcie, przecież nikt nie lubi rozgotowanych warzyw!
Fasolkę przecedzamy;] przerzucamy na patelnię z oliwą, dodajemy dymkę, chilli i chwilkę razem podgrzewamy.
    Falafel, kuskus, dip i fasola gotowe. 

Tadam! Smacznego Robale!













2 komentarze: