niedziela, 28 września 2014

Nieprzyzwoicie smaczne penne z cielęciną!

   Tak bardzo lubię pracować siódmy dzień z kolei;) tak bardzo lubię pracować w niedzielę;p
   Tak bardzo lubię wszystko i w ogóle. No ale kiedy już jestem w swoim mieszkanku...całe to ironiczne lubię ucieka w zapomnienie.

   Dziś miałam ochotę na bombę witamin i kolorów. Tak więc jak chciałam- tak uczyniłam. Chcę to mam.



Penne z cielęciną, brokułami, polskim serem Dziugas i kiełkami z cebulki

Potrzebujemy:


  • makaron penne (chociaż tagliatelle tez będzie super)
  • świeży brokuł
  • cebula cukrowa- połóweczka ;)
  • czosnek-dwa ząbki ( jak zawsze;))
  • papryczka chilli- pół papryczki
  • kukurydza konserwowa- 5 łyżek
  • cielęcina- ok.300 gram
  • cukinia żółta- szklanka
  • podprażone pestki słonecznika- kilka łyżek
  • kiełki cebuli- taka garść porządna;)
  • pomidory koktajlowe- kilka sztuk
  • ser Dziugas
  • sól, pieprz, sos sojowy
Przygotowanie:

   Wstawiamy wodę na makaron, kiedy zacznie się gotować, solimy ją i wrzucamy makaron.
   W tym czasie rozgrzewamy oliwę , wrzucamy pokrojoną na paski cielęcinę. Podsmażamy chwilkę i dodajemy cebulkę , czosnek, chilli. Niech się razem rumienią. Pilnujcie ich! Lubią robić psikusy i się spalić! ;)
   Brokuł dzielimy na różyczki i dorzucamy do makaronu. Ma być zblanszowany, więc to kilka minut- 3-4.
   Mięsko powinno być miękkie, dorzucamy cukinię pociętą na półksiężyce, kukurydzę, pomidorki. Niech sie chwilkę razem duszą. Dla towarzystwa dodajemy sól, pieprz, sos sojowy. Tyle.
   Na talerz wykładamy penne z brokułem, na to warzywa z mięskiem. Na to kiełki, pestki <podprażone wcześniej na patelni> i starty Dziugas.

Nieprzyzwoicie dobre!

Tadam!

P.s. Uszka się trzęsą!









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz