Nie jest to żaden fast food- wprost przeciwnie. Bardzo slow. Natomiast cały rytuał ucierania ziemniaków, smażenie na rumiano. No dla mnie bomba ;)
W tym przypadku zrobiłam placuchy z ostrym ( ale dającym radę) sosem węgierskim. Jest przyjemnie pikantny, kolorowy od warzyw. Tyle zapowiedzi. Do dzieła!
Aha, wyjdzie tego bardzo dużo , więc śmiało zapraszajcie kogo się da;)
Placki ziemniaczane z sosem węgierskim i kwaśną śmietaną
- ziemniaki- 1,5 kg
- cebula cukrowa- połówka
- jajko- 1 szt.
- mąka- pół szkl.
- pieprz, sól, proszek do pieczenia- łyżeczka
Ziemniaki ucieramy na drobnej tarce <tak tak, żadne blendery!> dodajemy do tego pół utartej cebuli, dodajemy jajko, mąkę i przyprawy. Hop-siup gotowe.
Sos węgierski:
- schab- 350 gr
- pieczarki-200 gr
- cebula cukrowa- połówka
- papryka żółta, czerwona
- papryczka chilli
- cebulka dymka
- marchewka duża
- koncentrat pomidorowy
- papryka słodka, ostra, czosnek,sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, pół kostki rosołowej.
- kwaśna śmietana
- natka pietruszki
Mięso kroimy na dużą kostkę i podsmażamy na oliwie, po czym dodajemy pokrojoną marchewkę, cebulę, pieczarki, papryki i wszystkie przyprawy. Przykrywamy pokrywką, żeby się dusiło. Tak dusiło. Samo.;) Podlewamy po chwili szklanką przegotowanej wody. I znów duszenie.Uwaga. ja dolewam pół kieliszka czerwonego wina- nie musicie.
Kiedy warzywka będą mało oporne- czyt. miękkie;) dodajemy koncentrat pomidorowy. Sos gotowy!
Na rozgrzanym bardzo bardzo rozgrzanym oleju smażymy jeden po drugim na chrupiąco placuszki.
Odsączamy na ręczniku papierowym-nikomu nie potrzebny , zbędny tłuszcz. Po czym podajemy jak lubimy.
Kiedy warzywka będą mało oporne- czyt. miękkie;) dodajemy koncentrat pomidorowy. Sos gotowy!
Na rozgrzanym bardzo bardzo rozgrzanym oleju smażymy jeden po drugim na chrupiąco placuszki.
Odsączamy na ręczniku papierowym-nikomu nie potrzebny , zbędny tłuszcz. Po czym podajemy jak lubimy.
Z kwaśną śmietaną, z sosem. Z kiszona kapustą. Czy jak tam tylko lubicie.
Tadam!
...i dużooo świeżo zmielonego pieprzu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz